MENU
Wstęp do Pisma Świętego 6. Septuagina (cz. I)

Dziewiętnastowieczne wyobrażenie wnętrza Biblioteki Aleksandryjskiej.

Septuaginta (dalej oznaczana symbolem LXX – czyli zapisem liczby „siedemdziesiąt” według rzymskiego systemu) to starożytny przekład Starego Testamentu na język grecki. O innych przekładach będzie mowa później, ale bez LXX nie można mówić o powstawaniu kanonu Pisma Świętego.

Historia powstania LXX ma swój początek w Egipcie, w Aleksandrii. Od czasu upadku Królestwa Północnego (722 r. przed Chrystusem), a potem Południowego w VI wieku p.n.e. pojawiły się diaspory żydowskie w Asyrii i Babilonii. Ich powstanie nie zawsze było spowodowane deportacją, niekiedy powodowały je bowiem względy handlowe i zawodowe. Część mieszkańców Królestwa Północnego, aby uniknąć deportacji do Babilonii, sama schroniła się w Egipcie. Inni Żydzi przybyli do Egiptu później, w czasach perskich i hellenistycznych. Wyrosła tam z czasem bardzo prężna kolonia żydowska, prowadząca bogate życie intelektualne i kierująca się niekiedy zasadami odmiennymi od tych obowiązujących w Palestynie. W efekcie, gdy Żydzi z Babilonii powrócili do ojczyzny, diaspora egipska okazała się najliczniejszą i najpotężniejszą. W Egipcie Żydom powodziło się dobrze, byli otoczeni opieką Ptolemeuszów, a potem cesarzy. Mieli doskonałe warunki ekonomiczne i polityczne. Posyłali daniny na Świątynię i pielgrzymowali na święta (np. św. Łukasz w opisie Pięćdziesiątnicy wspomina o Żydach z Egiptu). W Egipcie Żydzi zamieszkiwali Aleksandrię, Elefantynę, Teby, Memfis i inne miasta. Uważa się, że w początkach I w. przed Chrystusem żył tam milion Żydów (przy siedmiu milionach ludności greckiej i egipskiej), a w samej Aleksandrii miało mieszkać ich sto tysięcy. Miasto to było zatem największym ośrodkiem intelektualnej działalności żydowskiej. Tam działał Filon, tam też podjęto się przekładu świętych ksiąg na grekę.

Piętnastowieczny manuskrypt z łacińskim tłumaczeniem “Listu Arysteasza”. Wizerunek na marginesie ma przedstawiać Ptolomeusza II.

Zachował się legendarny (a w każdym razie nie do końca prawdziwy) opis powstania LXX. Według przekazu Arystobula, a zwłaszcza według apokryficznego Listu Arysteasza do jego brata Filokratesa, król Egiptu Ptolomeusz II Filadelfos (285-246) w III w. przed Chrystusem poprosił Arysteasza i innych Żydów o przekazanie arcykapłanowi Eleazarowi list postulujący, by z Jerozolimy przybyli tłumacze, którzy potrafiliby przetłumaczyć święte księgi dla Biblioteki Aleksandryjskiej, gdyż bibliotekarz Demetriusz z Faleronu (w rzeczywistości wówczas przebywający na wygnaniu) chciał mieć w niej wszystkie księgi świata (podaje się, że Biblioteka Aleksandryjska liczyła siedemset tysięcy tomów). W Jerozolimie przygotowano specjalny egzemplarz Biblii hebrajskiej, spisany złotym atramentem, który zabrało do Egiptu siedemdziesięciu dwóch tłumaczy (po sześciu z każdego pokolenia Izraela). Zostali podjęci przez Ptolomeusza ucztą trwającą siedem dni, podczas której król zadawał im pytania, pragnąc upewnić się co do ich mądrości. Tłumacze pracowali na wyspie Faros na Nilu i w siedemdziesiąt dwa dni mieli przetłumaczyć na grecki Pismo Święte (List Arysteasza mówi wyraźnie o Torze, a więc o samym Pięcioksięgu, ale nazwą „Septuaginta” objęto później całość kanonu żydowskiego). Zgodnie z późniejszą legendą, poświadczoną przez Ireneusza i Klemensa, każdy z tłumaczy pracował osobno. Po skończonej pracy okazało się, że ich tłumaczenia są identyczne. Legenda ta umocniła pogląd, że LXX jest natchniona. Ukończony przekład odczytano aleksandryjskim Żydom, budząc taki zachwyt, że nałożono klątwę na każdego, kto chciałby coś zmienić w tym tekście. Sam król po lekturze miał na trzydzieści dni popaść w osłupienie, potem zaś nakazał otoczyć troską te księgi, tłumaczy zaś odesłać z cennymi darami. Na początku I w. po Chrystusie Filon Aleksandryjski w Życiu Mojżesza (2,41) stwierdza, że Żydzi egipscy każdego roku przybywają na wyspę Faros, by „uczcić to miejsce, w którym po raz pierwszy zapłonęło to światło tłumaczenia i dziękować Bogu za to dobrodziejstwo dawne i ciągle nowe”.

Dziś wiadomo, że historia powstania LXX nie była aż tak prosta. Być może celem Listu Arysteasza było nie tyle ukazanie ścisłej faktografii, ile raczej obrona LXX przed zarzutami Żydów palestyńskich, którzy twierdzili, że „dzień, kiedy przełożono Biblię na grekę był tak wielkim nieszczęściem dla Żydów, jak ów dzień, w którym nasi ojcowie na pustyni zrobili złotego cielca. Biblii bowiem nie da się przetłumaczyć jak należy”. Fakt przekładu uznano więc w Palestynie za klęskę narodu. Z drugiej strony, List Arysteasza jest także pochwałą (propagandą) judaizmu wobec kultury hellenistycznej. Tak czy inaczej, trudno wyobrazić sobie, by Ptolomeusz zachowywał się wobec Żydów tak czołobitnie. W rzeczywistości LXX powstała najpewniej w odpowiedzi na potrzeby Żydów aleksandryjskich, którzy nie rozumieli już języka hebrajskiego; ponadto w grę mogły wchodzić względy apologetyczne (chęć obrony judaizmu przed zarzutami pogan) i misyjne.

Jak wyjaśnić szczegół, że zdaniem Listu Arysteasza w powstanie tłumaczenie zaangażowanych było siedemdziesięciu dwóch uczonych, którzy mieli dokonać tego dzieła w siedemdziesiąt dwa dni – a mimo to po łacinie nazwano ten przekład „Septuagintą”, czyli słowem oznaczającym liczbę siedemdziesiąt? Nie znamy odpowiedzi na to pytanie. Być może chodzi o analogię do siedemdziesięciu starszych z Księgi Wyjścia (24,1) lub liczby członków Sanhedrynu (było ich siedemdziesięciu oraz arcykapłan).

Danuta Piekarz

Wykorzystane grafiki:

  • O. von Corven, Wielka Biblioteka Aleksandryjska, XIX w.
  • Łacińskie tłumaczenie Listu Arysteasza, XV w., ms. BSB Clm 627, obecnie w Bayerische Staatsbibliothek.

 

BACK TO TOP